Skip to main content

Legal Minds

Odpowiedzialność za błędy i halucynacje AI

Wyobraź sobie dwie sytuacje. Zrobiłeś grafikę do dużej kampanii z pomocą Midjourney, a po starcie emisji odzywa się konkurencja z żądaniem jej wycofani. albo bot sprzedażowy wpięty przez API zaczyna halucynować i obiecuje klientowi 90 procent rabatu. W obu przypadkach padną te same pytania: kto za to płaci? kto odpowiada za niezrealizowany media plan i starty wizerunkowe? Odpowiedzialność za błędy AI to dziś jedno z największych ryzyk agencji, studiów i software house’ów. Poniżej tłumaczymy, kto ponosi odpowiedzialność za halucynacje i wpadki modeli oraz jak zawczasu się zabezpieczyć.

Czy za błąd AI odpowiada sama AI

Zacznijmy od rozwiania mitu. Sztuczna inteligencja nie jest podmiotem prawa. Nie ma osobowości prawnej, nie można jej pozwać ani obciążyć odpowiedzialnością. Kiedy model popełni błąd, odpowiada człowiek albo firma, która z niego skorzystała lub go wdrożyła.

To prosta, ale bardzo ważna zasada. Narzędzie AI jest z punktu widzenia prawa jak każde inne narzędzie w Twojej pracy. Jeśli efekt jego działania wyrządza szkodę, prawo szuka odpowiedzialnego wśród ludzi: twórcy, agencji, software house’u albo klienta. Dlatego kluczowe jest to, jak rozłożycie tę odpowiedzialność między sobą, zanim cokolwiek pójdzie nie tak.

Odpowiedzialność wobec klienta, czyli grunt kontraktowy

Relacją z klientem rządzi przede wszystkim umowa. Jeśli oddajesz projekt albo wdrażasz rozwiązanie i coś zawiedzie, klient może dochodzić odpowiedzialności za nienależyte wykonanie zobowiązania. W polskim prawie to odpowiedzialność kontraktowa, oparta na Kodeksie cywilnym.

Dobra wiadomość jest taka, że to właśnie umowa daje Ci największe pole do zabezpieczenia się. Możesz w niej określić zakres swojej odpowiedzialności, wprowadzić jej ograniczenie kwotowe (np. do wysokości wynagrodzenia), ustalić kary umowne oraz zasady zgłaszania i naprawiania błędów. Jest jednak granica, o której trzeba pamiętać: nie da się skutecznie wyłączyć odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną drugiej stronie umyślnie. Poza tym wyjątkiem masz naprawdę sporo swobody w kształtowaniu zasad wspólpracy.

Odpowiedzialność wobec osób trzecich

Trudniej robi się wtedy, gdy szkodę ponosi ktoś spoza umowy. Może to być twórca, którego prawa autorskie naruszyła wygenerowana treść, albo klient końcowy wprowadzony w błąd przez bota. W takiej sytuacji w grę wchodzi odpowiedzialność deliktowa, czyli za czyn niedozwolony, oparta co do zasady na winie.

W praktyce oznacza to tyle, że jeśli opublikujesz materiał łudząco podobny do cudzego utworu (plagiat) albo Twój bot wyrządzi komuś realną szkodę, poszkodowany może dochodzić roszczeń bezpośrednio od Twojej firmy. Tu umowa z klientem Cię nie ochroni, bo osoba trzecia nie jest jej stroną. Dlatego tak istotna jest weryfikacja treści przed publikacją oraz realny nadzór nad tym, co robią wdrożone modele.

Co z unijnymi przepisami o odpowiedzialności za AI

Wokół tego tematu narosło sporo zamieszania, więc warto go uporządkować. Unia Europejska planowała osobną dyrektywę o odpowiedzialności za AI, która miała ułatwiać poszkodowanym dochodzenie roszczeń. Projekt ten został jednak oficjalnie wycofany jesienią 2025 roku. W efekcie nie ma dziś jednolitych, unijnych zasad odpowiedzialności za błędy AI, a poszczególne sprawy ocenia się według krajowych przepisów, czyli u nas kluczowe znaczenie mają przepisy Kodeksu cywilnego.

Druga zmiana idzie za to w stronę ochrony konsumentów. Nowa unijna dyrektywa o odpowiedzialności za produkt wadliwe obejmuje zarówno produkty tradycyjne, jak i oprogramowania i systemy oparte na AI. Państwa członkowskie mają wdrożyć ją do prawa krajowego do grudnia 2026 roku. Dla firm oznacza to, że za wadliwy produkt oparty na AI będzie można odpowiadać na zasadzie ryzyka, a więc bez konieczności wykazywania winy. To sygnał, który powinien szczególnie zainteresować software house’y oraz twórców własnych rozwiązań opartych na modelach.

A co z wizerunkiem i klonowaniem głosu

Osobna, coraz częstsza pułapka to wykorzystanie cudzego wizerunku i głosu. Jeśli w kampanii pojawia się twarz konkretnej osoby, sklonowany głos lektora albo awatar oparty na realnej postaci, potrzebujesz zgody tej osoby. Wizerunek i głos są chronione, a ich użycie bez zgody to prosta droga do roszczeń.

Sztuczna inteligencja tego nie zmienia, a wręcz podnosi stawkę, bo dziś bez trudu wygenerujesz realistyczny głos czy postać, które ktoś może wziąć za prawdziwe. Dlatego przy takich projektach zadbaj o pisemne zgody o odpowiednim zakresie, jasno opisz na jakich polach i jak długo wolno korzystać z wizerunku, i nie zakładaj, że zgoda na jedną kampanię obejmuje kolejne. Ewentualna odpowiedzialność obciąży Ciebie, a nie narzędzie.

Jak agencja i software house mogą ograniczyć ryzyko

Ryzyka nie da się zejść do zera, ale można je realnie okiełznać. W praktyce najlepiej sprawdza się kilka rzeczy:

  • Rozłóż odpowiedzialność w umowie. Jasno zapisz, kto odpowiada za weryfikację treści, oznaczenie materiałów wygenerowanych przy użyciu Ai i skutki błędów modelu.
  • Wprowadź ograniczenie odpowiedzialności. Ustal górny limit i zasady, pamiętając, że nie obejmie on szkody wyrządzonej umyślnie.
  • Zapewnij ludzki nadzór. Nie publikuj i nie wdrażaj wyników AI bez sprawdzenia przez człowieka. To Twoja pierwsza linia obrony.
  • Weryfikuj treści i dane. Sprawdzaj, czy materiał nie narusza cudzych praw, a bot nie działa poza ustalonymi ramami.
  • Pomyśl o ubezpieczeniu. Polisa od odpowiedzialności cywilnej potrafi uratować firmę przy poważniejszej wpadce.
  • Dokumentuj proces. Zapisuj jak powstał materiał i jakie zabezpieczenia zastosowano, bo w sporze to Twój najlepszy dowód.

Chcesz ułożyć umowy tak, żeby błąd modelu nie obciążał odpowiedzialnością finansową i prawną od razu Twojej firmy? Skontaktuj się z nami, pokażemy, jak rozłożyć odpowiedzialność i ograniczyć ryzyko w relacjach z klientami oraz kontrahentami.

FAQ

Czy za błąd AI może odpowiadać sama AI? Nie. AI nie ma osobowości prawnej. Odpowiada człowiek lub firma, która narzędzia użyła albo je wdrożyła.

Kto odpowiada, gdy AI wygeneruje treść naruszającą cudze prawa? Co do zasady ten, kto ją opublikował lub wykorzystał. Wobec osoby trzeciej odpowiedzialność jest deliktowa, oparta na winie, a umowa z klientem tu nie chroni.

Czy mogę ograniczyć swoją odpowiedzialność w umowie? Tak. Umowa pozwala ograniczyć odpowiedzialność, ustalić limit i kary umowne, ale nie da się wyłączyć odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną umyślnie.

Czy istnieją unijne przepisy o odpowiedzialności za AI? Osobna dyrektywa została wycofana w 2025 roku, więc sprawy ocenia się według prawa krajowego. Nowa dyrektywa o odpowiedzialności za produkt obejmie oprogramowanie i AI po wdrożeniu do prawa krajowego, planowanym do grudnia 2026 roku.